Książka na gwiazdkę dla pasjonatów fotografii

Prezent na gwiazdkę w postaci książki może być doskonałym sposobem na zagwarantowanie bliskiej osobie fascynującej podróży w nieznane rejony świata. Jeżeli dodatkowo w naszym kręgu znajdują się osoby o dosyć mocno sprecyzowanych zainteresowaniach, to zakup idealnej książki może okazać się fantastycznym posunięciem. Co sprezentować osobie, która po uszy siedzi w branży fotograficznej lub hobbystycznie zajmuje się robieniem zdjęć?

Idealna książka dla pasjonatów fotografii

“Bractwo Bang Bang” to książka, która spełni wszelkie oczekiwania osób zainteresowanych fotografią i jednocześnie niebędących obojętnych na ważne wydarzenia, które dosyć drastycznie wpłynęły na losy całego świata. Autorami książki jest dwóch fotografów o których również traktuje książka. Joao Silva i Greg Marinovich stworzyli książkę o wydarzeniach, w których uczestniczyli i które skrupulatnie fotografowali, niejednokrotnie narażając własne życie. W rzeczywistości jest to historia o czterech fotografach, którym przyszło żyć w RPA w czasie największych przemian związanych z apartheidem. Uliczne masakry, samosądy i krew były dla tej czwórki chlebem powszednim. Swoim działaniem ukazywali okrucieństwo, które dotykało wielu tysięcy ludzi. Nie obeszło się jednak bez ofiar. Nie bez powodu autorami książki jest zaledwie połowa słynnego składu. Kevin Carter, laureat nagrody Pulitzera targnął się na swoje życie w latach dziewięćdziesiątych. Tuż przed nim zginął w trakcie pracy Ken Oosterbroek, który dla całej reszty był największym punktem odniesienia i autorytetem. To właśnie on wprowadzał pozostałą trójkę w tajniki zawodu korespondenta. To niezwykle ciekawie napisana historia, w której główną rolę odgrywa fotografia i uzależnienie od adrenaliny. Jednocześnie jest to zarys bardzo ważnych wydarzeń, które miały miejsce w latach dziewięćdziesiątych w południowej części Afryki. Zdecydowanie warto zdecydować się na tę książkę. Cieszy się sporym uznaniem wśród pasjonatów fotografii oraz ludzi, którzy aparatu nie mieli nigdy w dłoniach.